Witajcie po długiej przerwie,
Sprawy zawodowe i rodzinne okroiły mnie z resztek wolnego czasu ... nad czym ubolewam.
Od czasu do czasu kolejne wywołane filmy zakotwiczyły w segregatorze, ale niestety nie mam odpowiedniego skanera, na którym mógłbym co ciekawsze ujęcia zaprezentować.
W ostatnim czasie cudem zdobyłem Aparat Ercona II z lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Jest on niemal w idealnym stanie wizualnym a i mechanicznie wydaje się sprawny. Naciąg migawki działa, przesłona chodzi bez nadmiernych oporów sama migawka działa bez zarzutu. Aparat może pracować w dwu formatach klatki: 60x90 mm lub po zastosowaniu maski 60x60 mm. Niebawem przeprowadzę pierwszy test.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz