Jakiś czas temu udało mi się pożyczyć od znajomego leciwy koreks. Jednakże jego stan [ukruszona spirala] i konstrukcja [szpulki zintegowane z czpieniem] ograniczały sprawne nawijanie filmu i zdejmowanie filmów.
Po kilku próbach postanowiłem zakupić własny koreks i potrenować już na własnym sprzęcie. Mój wybór padł na system JOBO, a dokładnie JOBO 1520. Umożliwia on obróbkę 2 filmów 135 lub 2 filmów 120, przy jednorazowym wlewie wynoszącym około 500 ml. Fabrycznie wyposażony jest w jedną szpulką, więc od razu dokupiłem drugą.